Pasy transportowe motocyklowe – dla kogo?

Artur / Grudzień 24, 2017

Wchodząc do sklepu motocyklowego, możemy znaleźć dwie kategorie produktów. Ogólne akcesoria motocyklowe, które przydadzą się dosłownie wszystkim motocyklistom, niezależnie od tego na jakim sprzęcie będą jeździć i gadżety dla miłośników tematycznych, czyli sportowców, osób jeżdżących na chopperach, crossach, enduro, czy chociaż oldtimerach jak Simson, JAWA, Komar MZ’tkach i wielu innych ciekawych maszynach.

Dziś chciałbym zająć się tematem elementu, który powinien być na wyposażeniu każdej osoby, która posiada w swoim domu chociaż dwa motocykle i szczerze mówiąc lubi nimi handlować, wymieniać się i kombinować. Są to między innymi pasy transportowe, czyli coś, co pozwoli nam na zakup motocykla nie będącego na chodzie, na pace własnego auta, lub przyczepy transportowej.

Przedział cenowy to bardzo duży rozstrzał, ponieważ możemy znaleźć produkty w cenie kilkunastu złotych, lub zestawy przekraczające nawet ponad 100 złotych. Osoby oszczędne pewnie zapytają zaraz, po co przepłacać, skoro to tylko pasy i odpowiednie ich zapięcie będzie tak samo skuteczne – no niestety nie do końca.

Weźmy pod lupę zestaw firmy Moje Auto, gdzie otrzymujemy 5 metrowe pasy za 17 złotych. Jest to klasyczny pas, z hakami po obydwu stronach i napinaczem – śmiało można powiedzieć, że podstawowe wyposażenie w każdym domu. Jeśli chodzi o ich wytrzymałość, spokojnie wytrzymają transport niewielkich i średnich motocykli, ponieważ jest on w stanie wytrzymać masę do 150 kg. Jest to jednostka podawana przez producenta, jednak spokojnie można powiedzieć, że większość z nas nie takie cuda widziała.

Na drugi ogień idą pasy transportowe od takiego producenta jak Oxford. Są one o wiele droższe, ponieważ ich cena to 106 złotych, jednak ich przeznaczeniem jest bezpośrednio motocykl. WIęc z pewnością możemy spodziewać się zastosowania ciekawych zabezpieczeń i systemów pozwalających na jak najmniej inwazyjny transport. Świetną informacją jest fakt, że mocujemy je za manetki i w zestawie otrzymujemy dwa takie pasy. Warto więc dodać jeszcze coś na tył. Minimalizujemy w ten sposób kontakt z lakierem motocykla i nie musimy się obawiać o jakiekolwiek zarysowania. Producent oczywiście podaje informacje, że jest to wystarczający zestaw do zabezpieczenia motocykla na przyczepie lub pace, jednak nie oszukujmy się, nie jesteśmy w stanie wszystkiego zaplanować na drodzę, co może również spodować ogromną ilość problemów.

Podsumowując.

Warto kupować pasy, które są wyprodukowane przez firmy zajmujące się motocyklami i akcesoriami do nich. Przykładowo w ofercie firmy BUSE, również znajdziemy pasy transportowe. Powinniśmy również stosować się do zaleceń, czyli jeśli jest informacja, że jeden zestaw służy do transportu motocykla do 150 kg, to nie powinniśmy obciążać go maszyną o wadze 200 kg, czyli dołożyć większej ilości pasów.

Oxford dał nam świetny system mocowania do manetek, który doskonale będzie nadawał się do transportu drogocennych maszyn, które przykładowo wystawiane są na pokazach różnego rodzaju. Jeśli zależy nam, by motocykl dojechał cało i zdrowo do punktu docelowego, warto jednak dołożyć coś na tył, mocując i usztywniając chociażby koło lub bagażnik. Sam raz miałem sytuację, w której wiozłem zakupioną za granicą Gilere 600, ktoś zajechał mi drogę i musiałem gwałtownie hamować, przez co motocykl i upadł, po dojechaniu do domu, okazało się, że nie odpala i połamane są plastiki – jest to moja wina, ponieważ nie użyłem odpowiedniej ilości pasów transportowych.

Pamiętajcie! Zaoszczędzenie kilkudziesięciu złotych, może kosztować was kilkaset złotych straty!